Okiem radiologa na Dzień Radia

Wszystkim koleżankom i kolegom radiowcom w międzynarodowym dniu radia serdecznie życzę samych niezapomnianych chwil przed mikrofonem i mnóstwa wiernych słuchaczy.

Przy okazji rzućmy okiem, co dzieje się na rynku słuchalności.

Od dłuższego czasu RMF nie ma konkurencji i na 30-lecie zbliża się do trzydziestu procent udziału w torcie słuchalności. Jak widać konsekwencja i solidność popłacają, ale ten rezultat to też trochę wynik słabości konkurentów. Druga Zetka ma do lidera już dobre dwie długości. Nie tak dawno stacje te dzieliło ledwie kilka procent, dziś ZET to niewiele więcej niż jedna trzecia wyniku RMFu.

ESKA wygląda stabilnie i ma apetyt na drugie miejsce, ale przeszkodą mogą być zasięgi techniczne. Niemniej jednak stacja ma się dobrze, prezentując spójną i dobrze zaadresowaną ofertę programową i może jeszcze trochę narozrabiać. Dobrze ma się też RMF Maxxx działający w tym samym segmencie rynku. Stacje CHR mogą coraz częściej przejmować tzw. słuchaczy AC.

Dramatem natomiast są wynik Polskiego Radia. Cztery ogólnopolskie programy PR (Jedynka, Trójka, PR24 i Dwójka) to w sumie mniej niż ZET, a zsumowane z regionalną siedemnastką to nieco ponad połowa samego jednego RMFu. To szokujące dane, gdy zestawimy je np. z 50% udziałem BBC w rynku brytyjskim. I wcale nie szukałbym tu klucza w nadmiernym upolitycznieniu programów PR (TVP Jacka Kurskiego jakoś daje sobie radę z wynikami). Myślę, że problem zaczął się dużo wcześniej, że dawno tam się czas zatrzymał. Nikt chyba w Polskim Radiu nie zauważył, że świat się zmienił i radio dziś pełni nieco inną rolę niż ćwierć wieku temu. Od dawna nikt na Malczewskiego i Myśliwieckiej nie myśli o słuchaczach, ich oczekiwaniach i potrzebach. Ogromny potencjał i gigantyczne środki utknęły w niszy. Szkoda.

Dość blado wypadają stacje muzyczne Agory, która przygotowuje się do przejęcia kontroli nad Eurozetem i jakby zapomniała o swoich aktualnych antenach, które brzmią z jednej strony poprawnie, a z drugiej ….zaledwie poprawnie. TOK FM za to ma się dobrze, by nie powiedzieć coraz lepiej.

Znakomicie natomiast rozwija się Antyradio. Wyrazisty program i wizerunek. Świetnie robiona muzyka, osobowości na antenie i konsekwencja to jak widać skutkuje rosnącym uznaniem słuchaczy. Brawo!

Reszta w zasadzie bez wielkich zmian. Stacje grające disco-polo nieco przybladły. Meloradio niestety wciąż poniżej oczekiwań i możliwości, podobnie jak Chillizet i Muzo, które od lat nie mogą wyjść z cienia.

Tak czy owak – radiu oraz wszystkim radiowcom, byłym radiowcom i przyszłym radiowcom życzę wszystkiego dobrego!
Pamiętacie: radio = radość + pasja + jakość!!!